Aktualności
Dzień Sportu
Tydzień Śląski
Czy da się w kilka dni pokazać uczniom czym jest Śląsk?
Czy można wytłumaczyć ciekawą i trudną zarazem historię tego regionu, jego piękno, tradycje, śląsko godka i charakter jego mieszkańców?
Tym bardziej, że region ten i jego mieszkańcy często spotykają się z krzywdzącą, wynikającą
z niewiedzy lub stereotypowego postrzegania opinią.W wydanej w 1959 roku publikacji ,,Ziemie Staropolski: Górny Śląsk ”pod redakcją K. Popiołka czytamy:
,,Na ogół w pojęciach czytelnika polskiego Górny Śląsk kojarzy się przede wszystkim z wielkim przemysłem, krajobraz Górnego Śląska z krajobrazem przemysłowym, z tysiącami kominów, fabryk, hut i kopalń, olbrzymimi hałdami i niebem spowitym czarnymi chmurami dymów. Obraz ten musimy jednak uzupełnić, by nie był jednostronny. Bo przecież Górny Śląsk to nie tylko Zagłębie węglowe, lecz również obszary rolnicze, prawdziwie ,,zielony kraj”, teren o niezwykle urozmaiconym krajobrazie i wspaniałej przyrodzie, bujnej, pasjonującej przeszłości, zasobny w piękne zabytki sztuki, co zaś najważniejsze - kraj zamieszkany przez ludność o niezwykłych, na ogół nie znanych i nie docenianych wartościach (…)”
Nie, nie jest to możliwe .Warto jednak zachęcić uczniów by zastanowili się czym dla nich jest miejsce ,w którym żyją.
I właśnie po to został w naszej szkole zorganizowany Tydzień Śląski. Cztery dni wspólnego świętowania śląskości.
Na początek uczniowie klasy piątej połozprawiali ło tym skond się te Ślonzoki bierom, kaj to richtig tyn
Ślonsk jest, kero rzyka sam płynie i jeszcze pokozali nieftore miejsca, a my te miejsca znoli i były tyż Tarnowskie Góry co to w tym roku majom swoje 500 lot i Pniowiec tyż boł. A jeszcze po tym godali my ło tym jakie te Ślonzoki som. I pedzieli co dlo Ślonzków nojważniejszo je familijo. I że majom w zocy starszych. Ślonzok, kaj by niy boł, zawdy pamięto, co je stond. Pamiynto o swojyj ziymi i przaje tyj ziymi, jak żodnyj inkszyj.
Ślonzoki som robotne, som tyż uparte i majom hart ducha. Ślonzok robi swoje i zno, wiela je we wercie, dyć niy robi skirz tego srogigo larma. I dycki ,jak co robi, to myśli, jeźli by się to podobało Ponboczkowi. Nojwiyncyj idzie poznać Ślonzokow po tym, iże radzi godojom po swojymu. W szkole szło trefić podpisy w godce ślaskiej, np.: zola, gelynder, trzewiki itp.
Trocha do szpasu jeszcze my posłuchali ,,Komisarza Hanusika”, o bebokach i podciepach tyż było .
Na koniec było o tych Ślązokach co dostali nagroda Nobla i my nie wiedzieli, że aż tyla ich było. A teraz już wiemy i my som radzi, że śląsko ziemia tylu mondrych ludzi wydała.
Drugiego dnia było o śląskiej kuchni i skiż tego uczniowie lepili kluski czyli gumiklyjzy. I momy rekord, bo w trzi minuty ukulali my przeszło trzista. My lepili na czas, fto w trzi minuty nakulo nojwiecej, ale tyż nojfajniejszych. A oceniały ta naszo robota dwie omy, bo dyć łone się na kulaniu nojlepij znajom. A po tym kożdy dostoł kluski do spróbowanio i wszyscy godali, że bardzo dobre. A jeszcze musicie wiedzieć, że jodło w tym tydniu tyż było śląskie: ajntop, buchty ze zołzom z borówek, karminadle z ciapkapustom, żur żyniaty, szałot, wuszt z rusztu, ajlauf, krupy z gulaszem ze świniny, krancki kiszenioka.
A na trzeci dzień czyli w środa przyjechali Miedarzanie. Oni w tym roku tyż majom swoje święto – 30 lot istnienia zespołu. I były warsztaty z tańca i śpiewu. A muzykanty z zespołu opowiadali o swoich instrumentach. A wela ciekawych rzeczy my się o śląskim stroju dowiedzieli. I my se pośpiewali i potańcowali. I to tyż było richtig fajne.
A w ostatni dzień był quiz ze znajomości ślonskiej godki.I okazało się, że niektórzy ta godka bardzo dobrze znajom. Pewnie skiż tego, że w doma z łojcami i starzikami godajom.
I jeszcze inne konkursy były. Kożdo klasa przygotowała plakat ło tym czym dlo nich jest Śląsk. Jedni mieli dom, co je na drzewie, a te drzewo wyrasto z ziemie, w kerej głymboko je wongiel. Inni gruby, kluski, beboki. A jeszcze inni, że tyn Śląsk to nie je wcale taki czorny ino gryfny, zielony.
Był tyż konkurs na beboka ze Piniowca. Byście musieli widzieć wela roztomaitych beboków nawymyślali. Co by my ino tera tych beboków kajś nie spotkali! I gości my mieli zocnych. I boła tyż rechtorka co w naszyj szkole sam kiedyś uczyła. Łosprawiała ło tym jak to piyrwej we szkole było, i że łoni se po naszymu nie mogli godać. To my som radzi, że mogymy godać. I wiecie jeszcze co ? My som dumni z tej naszej godki, historii, łobyczajów i tradycji. Nie chcieli by my ło tym zapomnieć, bo dobrze jest wiedzieć kim się jest.
Na koniec Śląskiego Tygodnia my se pośpiewali, potym na boisku tańczyli my trojoka i miotlorza i jeszcze my po konsku kołocza dostali.
Fes gryfnie było!
Tekst: Joanna Frączek
Organizację wydarzenia wsparli:
Rada Rodziców, Urząd Miejski w Tarnowskich Górach, Indywidualni Rodzice naszych uczniów, Muzeum w Tarnowskich Górach, Tarnogórskie Centrum Kultury, Młody Konstruktor, Akademia Tanecznego Wychowania, Sklep Piekarniczy Dżelfa z Hanuska, Korty Tenisowe Laryszów
5
Nagłówek
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit. Sint, adipisci, quibusdam, ad ab quisquam esse aspernatur exercitationem aliquam at fugit omnis vitae recusandae eveniet.
Inventore, aliquam sequi nisi velit magnam accusamus reprehenderit nemo necessitatibus doloribus molestiae fugit repellat repudiandae dolor. Incidunt, nulla quidem illo suscipit nihil!Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit.